Świąteczne czary?! Nie, to wegańska rzeczywistość!

Bigos w roślinnej wersji jest pyszny i każdy powinien się o tym przekonać!

W czasie tegorocznych Świąt moi bliscy i ja będziemy zajadać się bigosem mojej produkcji! Radość i ekscytacja sięgają sufitu!

Przepis Łyżki Stołowej łączy w sobie klasyczne składniki bigosu, przyrządzanego według przepisu mojej Mamę z roślinnymi rozwiązaniami, dzięki którym wegański bigos jest wyśmienity i aromatyczny.

W rodzinnym przepisie w bigosie łączy się wcześniej ugotowaną białą kapustę z kapustą kwaszoną, co wzbogaca jego smak i strukturę. Świeżo utarte przyprawy, grzyby leśne, suszone śliwki i jabłko zapewniają wspaniały aromat i nadają mu słodyczy.  W wegańskiej wersji bigosu warto pamiętać o powolnym skarmelizowaniu żółtej cebuli wraz z przyprawami, dzięki czemu słodycz i aromat przypraw łączą się, tworząc wybitnie dobrą całość. Natomiast obecność pieczarek sprawia, że tekstura dania, a także jego smak stają się mięsiste i pełne. Wędzone śliwki i owoce jałowca podkręcają wędzoną nutę bigosu, który gotowany powoli, na małym ogniu i przez kilka dni staje się coraz lepszy i pełniejszy w smaku. Dodatek sosu sojowego i wytrawnego czerwonego wina podkreśla smak poszczególnych składników i spaja je wszystkie, tworząc wyśmienitą całość. Danie pachnące świętami!

Składniki:
  • ½ mniejszej główki białej kapusty
  • 2 kg kwaszonej kapusty
  • 5 dużych, żółtych cebul
  • 1 jabłko
  • 500 g pieczarek
  • 25 g suszonych borowików
  • 15 g innych suszonych grzybów leśnych
  • 15 sztuk wędzonych śliwek
  • 15 sztuk suszonych śliwek
  • woda z namaczania grzybów suszonych
  • ½ – 1 szklanka wytrawnego wina czerwonego
  • 3 łyżki bezglutenowego sosu sojowego
  • 3-4 łyżki oleju kokosowego
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry
  • ½ łyżeczka kminku
  • ½ łyżeczki pieprzu
  • ½ łyżeczki majeranku
  • 5 ziaren angielskich
  • 5 liści laurowych
  • 5 ziaren owoców jałowca
  • sól, pieprz i cukier brązowy do smaku
Przygotowanie:

1. Suszone grzyby umieścić w naczyniu, a następnie zalać wrzątkiem i namaczać przez 2 godziny. Po tym czasie grzyby wyłowić i drobno pokroić, a wodę pozostawić do późniejszego wykorzystania.

2. Białą kapustę poszatkować, a następnie przenieść do garnka i zalać wodą. Gotować do miękkości, po czym odcedzić.

3.  W tym czasie w moździerzu utrzeć przyprawy – ziarna kolendry, kminku i pieprzu. Cebulę obrać i pokroić w piórka. Jabłko obrać ze skórki, wyciąć gniazda nasienne, po czym drobno pokroić. Pieczarki pokroić na kawałki, a kapustę kwaszoną odcisnąć z nadmiaru soku. Wędzone i suszone śliwki pokroić w paski.

4.  W dużym garnku rozgrzać olej kokosowy, a następnie wrzucić cebulę i powoli karmelizować ją na mniejszym ogniu. Dodać utarte przyprawy oraz majeranek, liście laurowe, ziarna ziela angielskiego i jałowca, po czym całość wymieszać i dalej karmelizować, co jakiś czas mieszając.

Do podsmażonej  cebuli dodać pieczarki i smażyć 5-7 minut.

Po tym czasie należy dodać grzyby leśne wraz z wodą po namaczaniu – wlewając wodę należy robić to powoli, by nie wlać ewentualnych zanieczyszczeń znajdujących się na dnie naczynia. Następnie wrzucić śliwki, jabłko i wlać sos sojowy oraz czerwone wino. Na koniec dodać ugotowaną, białą kapustę, a także kapustę kwaszoną. Wymieszać i zmniejszyć ogień do minimum. Całość gotować pod przykryciem przez 4-5 godzin, mieszając co jakiś czas, aby nic na dnie się nie przypalił. Bigos należy doprawić do smaku sporą ilością pieprzu, a także solą i ewentualnie cukrem trzcinowym, jeśli chcemy dodatkowo przełamać zbyt kwaskowaty smak kapusty kwaszonej. Po tym czasie należy schłodzić bigos przez noc na kuchence, a rano wstawić do lodówki. Wieczorem ponownie na minimalnym ogniu podgrzać bigos, doprowadzając do wrzenia, pamiętając o tym, by mieszać go od spodu. Tę samą czynność wykonujemy przez kolejne 4-5 dni.

Ważne, by zawsze gotować bigos na najmniejszym ogniu, mieszać od spodu i pozostawić do całkowitego wystudzenia przed schłodzeniem w lodówce.

5. Po 4-5 dniach wegański bigos ma głęboki, pełny smak, piękny aromat i wyśmienity smak. Jest gotowy do tego, by go spożywać lub zawekować i cieszyć się jego smakiem w czasie świąt i nie tylko.

Smacznego!