Komu buraczka, komu? Ja bardzo chętnie, a Wy?

Dzisiejszy przepis na krem z botwinki z prażonymi ziarnami słonecznika to nie tylko smaczna alternatywa dla klasycznych zup, ale dla niektórych to także nowe spojrzenie na botwinkę.

Warty wypróbowania i ugotowania krem idealnie pasuje do wakacyjnego menu. Łatwy i szybki w przygotowaniu, sprawdzi się doskonale w czasie urlopu choć nie tylko.

Dodatek octu balsamicznego oraz prażonego słonecznika podkręca smak kremu i czyni go atrakcyjnym nawet dla tych, którzy za „buraczkami” nie przepadają. Sprawdźcie sami i same!

Składniki:
  • 1 pęczek botwinki
  • 1 pęczek włoszczyzny (marchew, seler, pietruszka, por, liście selera)
  • kilka ziaren czarnego pieprzu
  • sól himalajska lub morska
  • trochę sok z cytryny
  • szczypta cukru trzcinowego
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 1/3 szklanki pestek słonecznika
Przygotowanie:

1. Warzywa korzeniowe oczyścić i obrać ze skóry. Liście selera, botwinkę oraz por dokładnie opłukać. Buraczki oraz łodygi i liście pokroić na mniejsze kawałki, można pozostawić kilka malutkich listków do podania. Do większego garnka włożyć włoszczyznę oraz botwinkę, dodać kilka ziaren pieprzu, wlać sok z cytryny (dzięki niemu botwinka nie straci koloru w czasie gotowania) i 2 litry wody. Gotować na średnim ogniu do miękkości warzyw.

2. Seler wraz z liśćmi, pietruszkę i por wyjąć i dokładnie odcisną, po czym wykorzystać lub wyrzucić. Botwinkę i marchew zblendować, a następnie dolać octu balsamicznego i zagotować. Doprawić do smaku solą i pieprzem oraz cukrem trzcinowym, który przełamie kwaskowaty smak po wcześniejszym dodani soku z cytryny. W razie konieczności krem z botwinki rozcieńczyć bulionem warzywnym (domowym lub bezglutenowy i ekologiczny bulionem warzywny z kostki firmy EkoWital).

3. Na suchej patelni prażyć pestki słonecznika. Małe listki podsmażyć na gorącym olej, robiąc z nich chipsy. Krem z botwinki podawać w głębokich talerzach lub miskach posypany prażonymi ziarnami słonecznika z dodatkiem chipsów z liści botwinki.

Smacznego!