Dziś będzie przewrotnie, bo choć w przepisie stawiam na biel, to wpis będzie tęczowy.

Ostatni piątek października to Tęczowy Piątek – akcja organizowana przez Kampanię Przeciw Homofobii, która powinna zawitać do każdej szkoły. Powinna, ponieważ naszym obowiązkiem jest stanąć po stronie dzieci i młodzieży. Wspierać ich rozwój, zapewniać bezpieczeństwo w stawaniu się sobą, a tym samym być przyjazna dla wszystkich uczniów i uczennic. Niestety niektóre szkoły, a za nimi stający ludzie boją się kolorów, różnorodności i stronią od świadomego i równego traktowania. A młodzieży i nie tylko jej potrzeba wsparcia, okazania solidarności i działania, a może po prostu i przede wszystkim dobra.

Dobro, to chyba najczęściej wymawiane przeze słowo. Potrzebujemy dobra! Wierzę w dobro i w to, że ludzie z natury są dobrzy – a poznanie badań psychologii pozytywnej na ten temat dały mi empiryczne dowody na to, że nie zwariowałam, po prostu tak mam. Być może jestem naiwna, być może jestem zbyt ufna, ale to mój wybór i ma do niego prawo, tak jak młodzież LGBT ma prawo czuć się bezpiecznie w szkole i poza nią.

Dla mnie dobro składa się z życzliwości, zrozumienia, otwartości i dialogu. Polska szkoła potrzebuje dobra, a edukacja powinna dążyć do tego, by być dobra – notabene takimi słowami zaczęłam i zakończyłam mój egzamin zawodowy na stopień nauczyciela mianowanego, bo tak! Bo od ośmiu lat pracuję z dziećmi i młodzieżą, słucham, rozmawiam i rozkładam drogowskazy, a przede wszystkim dążę do tego, by każdego dnia robić dobro jako ja Agnieszka, jako nauczycielka, edukatorka, terapeutka i mentorka pokazywać Im, że są dobrzy, są OK!

Tęczowy Piątek jest potrzebny. Tęcza jest i będzie piękna. Budzi w nas zachwyt i przypomina, że różnorodność jest naturalna i potrzebna.

Nie musisz pracować w szkole, nie musisz mieć dziecka, nie musisz być LGBT, żeby móc wspierać młodzież. Wystarczy uczcić jutrzejszy dzień zdjęciem z hasztagiem #TęczowyPiątek tak mało, a zarazem tak wiele.

No to tęczowego i do dzieła!

 

Składniki:

  • ½ główki selera
  • biała część pora
  • 500 g mrożonego kalafiora
  • 1 litr bulionu warzywnego
  • 1 łyżka oleju
  • sól, pierz
  • ugotowany ryż
  • natka pietruszki

 

Przygotowanie:

  1. Seler obrać ze skóry i pokroić na kawałki. Por dokładnie umyć i pokroić na talarki. Następnie w garnku rozgrzać olej, po czym podsmażyć na nim por. Dodać seler oraz kalafior, podsmażyć. Warzywa zalać bulionem roślinnym i gotować na średnim ogniu do miękkości. Na koniec zupę doprawić solą i pieprzem, po czym zblendować na gładki krem.
  2. Krem z białych warzyw wlać do misek, a na wierzchu ułożyć 2-3 łyżki ugotowanego ryżu i posypać porwaną natką pietruszki.

 

Smacznego!