Jutro Halloween, więc czas na straszenie i pokusy! Zamiast psikusów wybieram słodkości, a ponieważ jutro ma mnie nawiedzić straaaaasznie i przerażająco fantastyczna rodzinka Stasia wraz z kolegami to migiem przygotowałam jagielnik z musem jabłkowo-śliwkowym i korzennymi przyprawami. Przerażająco prosta i szybka w przygotowaniu słodycz będzie czekała wraz ze mną na strachy, kościotrupy i zombie.

A jeśli komuś nie po drodze z witaniem w drzwiach poprzebieranych dzieciaków, to zawsze może ukryć się przed „duchami” w kuchennych przestrzeniach i przygotować dla siebie i bliskich obłędnie smaczny deser, który nie wymaga pieczenia i idealnie wpasuje się w jesienną aurę, umilając Wam zaduszkowy czas.

 

Składniki:

*na tortownicę o średnicy 24 cm

Jagielnik:

  • 300 g kaszy jaglanej
  • 500 ml mleka roślinnego np. sojowego
  • 200 ml wody
  • sok z ½ cytryny
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 6 łyżek syropu klonowego (może być także syrop z agawy)
  • ziarenka z 1 laski wanilii
  • szczypta soli
  • 400 ml schłodzonego mleka kokosowego (może być o obniżonej zawartości tłuszczu)

 

Mus korzenny:

  • 3 większe jabłka
  • około 300-400 g domowego śliwkowego musu
  • 1 łyżka przyprawy korzennej (domowej lub gotowej)
  • 3 łyżki agaru
  • 100 ml wody

 

Przygotowanie:

  1. Kaszę jaglaną umieścić na sitku i płukać pod gorącą wodą, aż przestanie się pienić i będzie klarowna. Opłukaną kaszę przesypać do większego garnka, wlać mleko roślinne, wodę i sok z cytryny. Następnie dodać olej kokosowy, syrop klonowy, szczyptę soli i ziarenka wanilii (laskę można włożyć do słoika z ksylitolem/cukrem trzcinowym lub innym słodzikiem i w ten sposób uzyskać naturalny „cukier waniliowy”). Składniki umieszczone w garnku wymieszać i gotować na małym ogniu, mieszając od czasu do czasu, aż kasza wchłonie płyny i będzie miękka.
  2. W tym czasie obrać jabłka, usunąć gniazda nasienne i pokroić na mniejsze kawałki. Do jabłek dodać mus śliwkowy (wcześniej pokrojone i ugotowane na wolnym ogniu śliwki z niewielką ilością wody). Do garnka wlać trochę wody, aby owoce mogły się prażyć i nie przypaliły się. Gotować kilka minut, aż jabłka zmiękną i delikatnie rozpadną się. Następnie do 100 ml wody wsypać agar i wymieszać, po czym wlać do gotujących się owoców. Dokładnie wymieszać i gotować około 15 minut – agar jest naturalną substancją żelującą pozyskiwaną z alg i jego właściwości żelujące i tężejące uruchamiają się w czasie ogrzewania, a dokładnie gotowania.
  3. Ugotowaną kaszę jaglaną ściągnąć z ognia. Do ciepłej kaszy dać stałą część mleka kokosowego (w tym celu należy je wcześniej schłodzić, bo inaczej będzie płynne) i całość zblendować – dodanie mleka kokosowego sprawia, że masa jagielnika staje się jednorodna, zwarta i kremowa, tak jak sernik. Masę można dosłodzić syropem klonowym, jeśli jest dla Was za mało słodka. Zblendowaną masę jaglaną przełożyć do tortownicy, której spód warto wyłożyć wcześniej papierem do pieczenia. Wyrównać wierzch jagielnika i najlepiej od razu pokryć go gorącym musem jabłkowo-śliwkowym. Jagielnik z musem odstawić do całkowitego wystygnięcia. W tym czasie zarówno masa jaglana, jak i mus korzenny stężeją. Wystudzone ciasto przenieść do lodówki i najlepiej schładzać kilka godzin, po czym kroić i dzielić się słodkością.

 

Smacznego!